Dla młodych później
Treść
Jednak dopiero w 2008 roku ruszy nabór wniosków o dotacje unijne dla młodych rolników. Ministerstwo rolnictwa przygotowało nowe rozporządzenie w tej sprawie, które określa dwa terminy składania wniosków: do 30 czerwca i w po 30 czerwca 2008 roku. Z pierwszego skorzystają ci rolnicy, którzy jeszcze w 2007 roku przejęli gospodarstwo rolne. Zgodnie z rozporządzeniem "w sprawie szczegółowych warunków i trybu udzielania pomocy w ramach działania 'Ułatwianie startu młodym rolnikom' objętego Programem Rozwoju Obszarów Wiejskich na lata 2007-2013" o pomoc będą mogły się ubiegać osoby, które już nabyły gospodarstwo rolne, ale pod warunkiem, że rozpoczęły działalność rolniczą nie wcześniej niż 14 miesięcy przed złożeniem wniosku o dotację. Dotąd miała obowiązywać zasada 12 miesięcy, ale ministerstwo rolnictwa chce ją wydłużyć, aby z dotacji mogli skorzystać wszyscy młodzi rolnicy, którzy gospodarują od początku 2007 roku. Program "Młody rolnik" miał wszak ruszyć jeszcze w 2007 roku i osoby, które teraz by się na niego nie załapały, mogłyby mieć słuszne pretensje do ministerstwa i Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa o opieszałość. Te osoby mają być dodatkowo preferowane przy składaniu wniosków. Minister rolnictwa Marek Sawicki proponuje bowiem, że wprowadzone zostaną dwa terminy przyjmowania podań: do 30 czerwca 2008 roku podania składaliby właśnie rolnicy, którzy już w 2007 roku przejęli gospodarstwo, a w drugiej połowie roku te osoby, które dopiero planują rozpoczęcie działalności rolniczej. Takie rozwiązanie jednak nie wszyscy młodzi rolnicy przyjmują z zadowoleniem. Andrzej Komendarski należy do grupy zadowolonych, bo on akurat będzie mógł składać wniosek w pierwszym terminie. - I tak już długo czekałem, przecież ministerstwo obiecywało nam uruchomienie programu jeszcze w 20007 roku, dlatego też i w tym roku przejmowałem od ojca prowadzenie gospodarstwa. Gdybym wiedział, że program się opóźni, pewnie bym poczekał z tą decyzją. Bałem się, że tacy rolnicy jak ja zostaną na lodzie - tłumaczy. Ale to, co chwali Komendarski, nie podoba się innym rolnikom czy raczej osobom, które obawiają się, że nie skorzystają z unijnej pomocy w 2008 roku. Ministerialne rozporządzenie ma bowiem preferować tych młodych rolników, którzy przejęli lub przejmą w 2008 roku gospodarstwo rolne w drodze dziedziczenia lub darowizny, i osoby, które pod ten przepis nie podlegają, boją się, że zostaną bez pieniędzy. Nikt bowiem nie kryje, że tak naprawdę możliwości wypłacenia dotacji młodym rolnikom nie są zbyt wielkie. To efekt tego, że w Programie Rozwoju Obszarów Wiejskich na lata 2007-2013 przewidziano dla nich stosunkowo niewielką pulę pieniędzy. Zdaniem ekspertów, wystarczy to na ponad 30 tys. dotacji po 50 tys. złotych każda. Rocznie będzie to nieco ponad 5 tys. wniosków. Nic więc dziwnego, że i rywalizacja rolników o fundusze będzie bardzo ostra, bo choć suma wydaje się stosunkowo nieduża jak na potrzeby nawet przeciętnego gospodarstwa, to ma jedną zasadniczą zaletę: jest to bezzwrotna dotacja, której nie trzeba spłacać tak jak ma to miejsce w przypadku nawet najbardziej preferencyjnego kredytu. - Na pewno pieniędzy jest za mało, przecież teraz będziemy mieli do czynienia z falą odejść na emeryturę rolników, którzy będą przekazywać ziemię następcom. Widać to choćby po liczbie wniosków o renty strukturalne, a przecież do tego dochodzą jeszcze co roku tysiące rolników przechodzących na emerytury z KRUS - mówi Mikołaj Pomorski, doradca rolny. KL "Nasz Dziennik" 2008-01-02
Autor: wa